Dar życia

Szczesc Boze!

Rok temu w wigilie zeslania Ducha Sw. wspolnota Credo przyjechala do Dundee. Wraz z mezem uczestniczylismy we Mszy i modlitwie uwielbienia, prosilismy tez o modlitwe wstawiennicza. Nigdy nikomu nie mowilismy, jaka mamy w sercu intencje – dziecko, o ktore staralismy sie od pewnego czasu. Nie zbyt dlugo, ale wystarczajaco, by sie zaczac martwic… Wiele osob tego wieczoru mowilo rozne swiadectwa, wiele malzenstw bylo z dziecmi. Prosilam Boga, by udzielil nam z laski Waszej wspolnoty – dziecko 🙂 Nasz znajomy z Dundee mial po tym wieczorze slowo dla nas ‚Powiedz Ani i Piotrowi, ze za rok o tej porze beda mieli dziecko, coreczke’. Powiedzial o tym mojemu mezowi dwa dni pozniej, a moj maz mi – zastal mnie w kuchni z ta cudowna wiescia i ..poczulam sie tak, jakby to bylo na wzor zwiastowania 😉 W poniedzialek rok pozniej (wczoraj) to ja witalam meza po pracy… z 3,5 miesieczna coreczka na rekach! Bog jest dobry.
Ania, Piotr i Emilia