Kolektorzy

Naprawdę mówię wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni (Łk 21,3)

 

Faceci uzbrojeni w wiklinę lub specjalne sakiewki, na widok których ludzie wyjmują portfele. Sprawni i szybcy w slalomie między wiernymi. Ich służba nie zawsze zbiera brawa, jest cicha jak szelest spadających papierków, ale brawa tutaj to rzecz zbędna: ich służba ma się zgadzać w kasie.

Na tacę trzeba dawać – kościół ma swoje wydatki. My, jako polska wspólnota, mamy obowiązek wsparcia gościnnego szkockiego kościoła. Na taki mały dowód wdzięczności  stać znakomitą większość z nas.

Dobrych kolektorów nigdy nie za wiele. Może nim być każdy odpowiedzialny parafianin, który pewnie i z uśmiechem zbierze z drżących rąk zmięte banknoty i dźwięczne monety.

Bog zapłać!